junkie
a ja nie kocham, nie kochałam i prędko zapewne nie pokocham.
dobrze mi tak jak jest, choć komuś najwuraxniej przeszkadza moja akceptacja.
szczęścia życze.
08.09.2007 :: 08:38
niezalezna-ksiezniczka
gratuluje z Marcienem ;)
a co do pracy to nie przejmuj się jak nie ta to inna, na pewno coś znajdziesz ;]]
07.09.2007 :: 22:49
też się tego nauczyłam.
jest już lepiej. Kacper dochodzi do siebie, czuję się lepiej. a ja wczioraj bałam się usnąc, żeby historia się nie powtórzyła..
07.09.2007 :: 11:54
u mnie jest dziwnie.....zwykle nie kochałam.tylko rozum i pustka.teraz?kocham...najmocniej na świecie i jest mi z tym dobrze:)
nie martw sie.nie stałam się bezmózgowcem,myślę,racjonalizm i logika dalej prowadza ale...ale czasami warto położyć sie do łóżka,usmiechnac,czuc ze jestes potrzebny i ze sam potrzebujesz,
miłość.niczym jej nie zdefiniujesz
07.09.2007 :: 00:32