KD, właśnie o to chodzi, że nie ma łąk, a ta, która jest to zarośla większe ode mnie i ludzie niewiadomego pochodzenia pijący w krzakach. Dziękuję bardzo za takie coś.
Zresztą widać ludzie, że nie czytacie moich notek, bo wszyscy przpieprzyliście się do mojego psa, a nie do reszty tekstu. Najz.
30.04.2008 :: 22:08
KD
masz łąki ale nie chcesz po nich chodzić bo sobie buciki zniszczysz.... ojej...
to sobie przebierz i tak się idzie z psem na spacer.
30.04.2008 :: 20:32
Rozumiem Twoje rację, ale bardziej byłbym skłonny zgodzić się z tą "bandą wielkich dorosłych", że raczej ze zwierzakami won z miejsc gdzie bawią się dzieci. Nie dlatego, że piesków nie lubię, tylko dlatego, że ludzie nie sprzątają za swoimi pieskami. Sorki, ze generalizuje, ale Wy właściciele psów w miastach, sami jesteście sobie winni, że tak o Was myślę. Mieszkam w domu jednorodzinnym, psiaka mamy i duże podwórko. Zawsze jednak sprzątam za swoim pupilkiem. Dlatego, szlag mnie trafia na samą myśl o tym, ze nierzadko przyjście przez chodnik w mieście to slalom między psim gównem, nie mówiąc o przejściu przez trawę w parku itp. (wiem, wiem nie wolno dreptać po trawie ;) Ah te zakazy...
PS: Nie odbieraj tego osobiście ;-)
29.04.2008 :: 00:07
Ale to nie jest park tylko podwórko :P.
28.04.2008 :: 20:24
u mnie w parku jest specjalny teren wydzielony zarówno dla dzieci, jak i dla psów - no i kosze na psie odchody ^^
28.04.2008 :: 18:06
z tym kinem to rzeczywiście dziwne...ja mam jazdy i nie mogłabym nie chodzić do kina. Ale myślę, że da się go trochę ukształtować ;)
28.04.2008 :: 12:07
no, czyli dobry Michał nie jest zły, hehe :)
a ludzie z parku mieli trochę racji... ja wiem, że mało miejsca dla psów jest, ale ja w życiu nie puściłabym do piaskownicy psa. może i nic tam nie robić, ale nie można zapominać, że tam bawią się dzieci trochę mniej odporne na choroby! z drugiej strony mogli to trochę inaczej załatwić, nie trzeba było straszyć jakimiś głupimi telefonami na policję... no ale wiesz, kultura sobie a postępowanie sobie.
28.04.2008 :: 11:28
ja sie do porzadkow zabieram jak co roku wiosna i tym razem nie mam zcasu. ale przede mna dlugi weekend. a nuz cos sie uda zrobic...
no popełniłam. nie te studia, matura nie z tego przedmiotu, glupia upartosc w masie innych rzeczy. i w ogole...
28.04.2008 :: 10:25