tak, faceci to świnie.
16.02.2008 :: 14:26
wiesz co? ja się obawiałam, że to mniej więcej dlatego może być... wydało mi się dziwne, że akurat wtedy, jak o mało do łóżka ze sobą nie poszliście, on się nagle przestaje odzywać. a uwierzyć nie mogłam, że aż tak mu głupio.
a może jednak mu głupio? sama nie wiem.
piwo dobre na migdałki? a na migrenę? :D ja już 3 dzień umieram. a razem z migreną pojawia się stan depresyjny, co sprawia, że w ogóle do dupy jestem.
czemu nie jadam posiłku z mamą? bo się odzwyczaiłyśmy. w domu widzimy się tylko rano czasami i wieczorem, jak już wrócimy obie. teraz to w ogóle nie będziemy się widywać, bo mam tak głupio rozłożone zajęcia. ale za to mogę sobie imprezować i zdążę na kolejny dzień na wykład czy ćwiczenia :D
buziaki
16.02.2008 :: 12:37
Ja nie doszłam jeszcze do czasu, że może być ktoś inny. Nie potrafię sobie tego wyobrazić, ale chyba dam radę ... choć mija 3 miesiąc.
A ten "Młody" to naprawdę świnia.! - sorry za szczerość.
16.02.2008 :: 12:24
skoro nauczylas sie zyc z mysla ze teraz czs na kogos innego to teraz juz pojdzie z gorki. najtrudniejsze jest z czasem wlasnie to wyobrazenie sobie: zebyc moze jednak ktos inny.
16.02.2008 :: 11:13