hm jesień, nie lubię tej pory roku, chociaż przyszło mi się w niej urodzić. no ale nie narzekam, źle mi, tym roku wyjątkowo przytłaczająca ta jesień.
a Twój Marcin naprawdę jest dziwny, kocha Cię a ucieka od Ciebie.. czyżby się bał że go skrzywdzisz? hm, widocznie ma dziwne fobie ale ja tam nigdy nie rozumiałam nigdy facetów, czarna magia i tyle.
a nikt nie mówił, że na studiach będzie łatwo, ale przynajmniej uczysz się tego co lubisz, a ja w LO - co prawda jakoś specjalnie nie narzekam na ilośc przedmiotów, tylko nauki - muszę się uczyć wszystkiego, przez znienawidzoną geografię do ukochanego francuskiego..
08.10.2007 :: 22:15
Cwistak
Oj, z tymi studiami to faktycznie nieciekawie :-/. Mam jednak nadzieje, że szybko do tego przywykniesz - albo poprostu jakoś w grupie bedziecie sobie dawac radę *hug*
08.10.2007 :: 19:38
dasz sobie radę. bądź silna.
a miłość? eh, zbyt wiele by tu pisać..
08.10.2007 :: 18:23
aznii
wiele razy w ciagu ostatniego tygodnia dostawałam sms-a "nie kłopocz się, zajęć nie ma, będą za 2 tygodnie".... co gorsza, mieszkam na drugim końcu miasta, więc na uniwersytet trochę ciężko się dostać. no ale ja zawsze twierdziłam, że studia nie są dla ludzi tylko nadludzi, którzy mają niesamowitą cierpliwośc do braku organizacji.
ponoć jesień to właśnie taka melancholijna chwila. wszyscy dużo rozmyślają. zapadamy w zimowy sen i prawdą jest, że budzimy się dopiero na wiosnę. ale początek pory roku jest przepiękny. później, kiedy będzie coraz więcej deszczu i chłodu, to już nie będzie tak ładnie.
dlaczego nie być z kimś kogo się kocha i o kim się myśli? jakaś większa przeszkoda czy taki wybór po prostu? nie rozumiem.
p.s. dziękuję za odwiedziny, miła niespodzianka :) dodałam do linków, żeby było jeszcze milej. pozdrawiam, amira z blogowicza
08.10.2007 :: 13:50