miedzy-slowami

u mnie nie wyszło to co u Ciebie wyszło z Marcinem. no widocznie nie wszystkim jest pisana przyjaźń czy koleżeństwo ;)

24.05.2008 :: 20:04

niezwyczajny

Hej. Dawno Cię nie czytałem, ale z tego co piszesz tutaj mój komentarz zabrzmi tak: a nie mówiłem ;-)

Czytając Twoje ostatnie notki da się zauważyć, że jesteś naprawdę szczęśliwa :)

19.05.2008 :: 22:08

rainfall

bo od gniewu do namiętności tylko jeden krok ;)
fajnie, że go masz , Michała znaczy się;))

18.05.2008 :: 18:46

stream-of-thoughts

no lucky-girl: szczęście w życiu= orgazm w życiu; orgazm w łóżku= szczęście w mózgu... nosz nie za dobrze Ci?:D

17.05.2008 :: 23:55

pixelized

gratuluje odnalezienia rzadko spotykanego gatunku faceta i kolejnego etapu znajomości z byłym ^^
coś się kończy, coś zaczyna :)

17.05.2008 :: 19:24

takamala

Podzielam Twoje szczęście.
Z łezką zazdrości w oku ja tkwię w miejscu, ale tylko dlatego, bo to nie mój czas.
ściskam;*

17.05.2008 :: 13:40

Kamil

Jakże miło po kilku miesiącach wreszcie ujrzeć TAK POZYTYWNY (mimo niezbyt ciekawego poczatku) wpis na Twoim blogu! Ciesze sie strasznie, ze w koncu znalazłaś to czego...szukałaś? To, na co zasłużyłaś!



17.05.2008 :: 13:25

aasiek

cieszę się, że ja z rodzicami nie mam takich problemów. ojciec uważa, że młodzież się musi wyszaleć, a mama poględzi, poględzi a potem zaproponuje wypad do kina na zgodę. jakoś łatwo się z moimi żyje. to chyba dzięki temu nie potrafię powiedzieć o nich naprawdę złego słowa. wiadomo, że czasem wkurwiają, ale przecież to rodzice. taka ich rola ;)
na swoich staruszków też się nie gniewaj. oni się uspokoją i Ty też powinnaś. nie pozwalajcie sobie na przekroczenie pewnych granic.

Michał lekiem na całe zło. motyw z wyciągnięciem ręki do Marcina mi się podoba, ale jego komentarz jeszcze bardziej :P (tak, tak, znalazłam go ;P) mam nadzieję, że to koniec nieprzyjemnych wibracji między Wami :)

17.05.2008 :: 13:21

takamala

Kłótnie z rodzicami u mnie są na porządku dziennym i wyglądają praktycznie tak samo jak u Ciebie;/

Zazdroszczę Ci tego Michała.
Zawsze jest ktoś do kogo możesz się zwrócić, tudzież odreagować i to jak! ;P:P

Ile byłaś z Marcinem?
Mogę wiedzieć?
Pomoże mi to trochę.


17.05.2008 :: 11:57