niezwyczajny

4w3 pozdrawia 4w3. Będzie lepiej! Na pewno, chociaż nie tylko u Ciebie źle...

02.12.2007 :: 22:51

oniusia.mylog.pl

bo to historia
bo to wspomnienia
i nigdy nie jest słodko
nawet z wielomianami

02.12.2007 :: 20:57

martyna

Aasiek ma rację - jutro będzie lepiej.
Rodzice na pewno chcieli jak najlepiej, a nie każdemu wszystko wychodzi.

02.12.2007 :: 18:43

aznii

dzisiaj świat jest czarny, a jutro wyda się jaśniejszy. jestem tego pewna.
nie szukaj nowej drogi życiowej i sposobu na przeżycie... to jest jeszcze zbyt nowe, ból jest zbyt świeży.
i nie odgrywaj się na rodzicach, bo to nic nie da. wystarczy powiedzieć im co czujesz... oni, mimo początkowej niechęci, to przemyślą i może zrozumieją. nie duś tego w sobie, bo będzie jeszcze bardziej bolało.
i jeśli uda Ci się zdobyć jeszcze na jakiś wysiłek, to zawalcz o Marcina.

02.12.2007 :: 15:13

destination-unknown

wiesz, nigdy nie wierzyłam w związki na odległość, ale jedynie... w swoim wykonaniu. bo przeciez moim rodzicom sie udało. kuplowi się udaje. moze o po prostu nie ten Marcin. nie ta osoba. nie ta rzeczywistość, nieten czas.
sciskam mocno :*

02.12.2007 :: 12:21

lapis

Ja bym jedynie nie obwiniala za wszystko rodzicow, a pod reszta sie rowniez moge podpisac.

Odleglosc, czyli tez czas i biernosc zabija i wykrusza zwiazki. Sama mialam wczoraj/dzis apogeum i stwierdzam, ze pol tysiaca km to za daleko, a dzielaca nas cisza jest nie do zniesienia. Tez tak nie potrafie i rowniez sadze, ze odleglosc polozyla wszystko w gruzy.
Ech, zycie :(

02.12.2007 :: 09:27