dzieńdobry. :)
moj rok wykruszy się po egzaminach w lutym. mam nadzieje ze ja zostanę... :D
portfolio świetne, uzupełnij tylko wiersze, bo lubię czytać.
:)
29.11.2007 :: 14:20
Właśnie piję zieloną herbatę, zaparzoną właśnie w wspomnianym przez Ciebie kubku - wiesz co dobre :)
Bloga nie przenoś, bo szkoda, bo tu na ownlogu jest naprawdę fajnie ;)
Na studiach umiejętne lawirowanie pomiędzy grupkami to idealna metoda na ich skończenie. Mi się przynajmniej udało...
Zdravim
29.11.2007 :: 01:10
mantikora
Z mojego nieudanego studiowania na matematyce pamiętam, że najgorszy był moment, kiedy wszyscy normalni poodpadali i zostali tylko pasjonaci matematyki. Nawet nie wiedziałam, jak mam się odezwać, żeby nie patrzyli na mnie jak na wariatkę.
Kubki z zaparzaczem mają jedną wadę: poza kubkiem trzeba jeszcze potem umyć zaparzacz ;)
28.11.2007 :: 22:18
cwistak
narobiłaś mi ochoty na kubek z zaparzaczem! wrrrr.... chociaz mi tam fusy z mojej ukochanej czarnej-lisciastej nie mielonej broń boze, nie przeszkadzaja. absolutnie nie ^^
odnośnie portfolio - bardzo fajnie to sie prezentuje:). zaraz sie blizej przyjze - i tez od paru dni mysle nad przebudowa mojego, ale nie mam kiedy sie za to zabrać..wrrr.
powodzenia tam na uczelni:) wbijaj sie lokciami do jakiejs fajnej grupki ;D
28.11.2007 :: 18:01
mmm... przypomniala mi sie pewna herbaciarnia w moim miescie. ponad 100 roznych gatunkow i rodzajow herbat. menu wyglada jak ksiazka. ech... musze sie tam wybrac :)
28.11.2007 :: 15:12
aznii
nie zmieniaj bloga, po co :) artfolio niech zostanie artfolio, a blog -blogiem. nie trzeba tego łączyć :)
czy to nie zabawne, że studiujemy ten sam kierunek? :D tak mnie naszło teraz..
a apropo koleżanek.. u mnie dwie osoby wypadły po tygodniu, kolejne zbierają się po sesji, inne juz zapowiadają zmiany na nowy rok. ja mam nadzieję się utrzymam, bo tak sama z siebie to nigdy nie odejdę ;) w końcu robię to, co lubię ;)
pozdrawiam!
28.11.2007 :: 12:37