- Studniówkę ma się raz w życiu! - powiedziała Kamila i wpadła w śliską kałużę.
Wczoraj miałam studniówkę. Muszę powiedzieć, że było naprawdę bardzo fajnie. Nie sądziłam, że będzie tak miło. Co prawda nie szłam z M. ale z Rafałem... Ale przynajmniej zobaczyliśmy się po roku niewidzenia. Odtańczyłam poloneza, nic nie piłam (no, tylko troszkę). Odziana w czerwone majtki i podwiązkę o tym samym kolorze tańczyłam na parkiecie w pewnym momencie już na boso.
Jest co wspominać, oj jest.
29 stycznia '07