Zaatakowały mnie zarazki (3)

- Dlaczego tak bardzo chcesz ze mną być? - Nienawidzę tego typu pytań. W moim mniemaniu nie wrożą niczego dobrego. Póki co jakoś nie widzę, żeby Michał był skory do tego gestu, ale nie byłoby dobrze, gdyby jednak był. Nie chcę zapeszać i mówić, że coś jest nie tak, bo w istocie nic złego się nie dzieje. Muszę mu teraz tylko pokazać, że nie jestem żadną rozkapryszoną księżniczką, tylko jak wspomniała Pixelized jego królową.

A jeśli już mowa o Michale to mój luby oddał mi swoje bakterie, które spowodowały u mnie kaszel, ból gardła. Kuracja czosnkowa nic nie pomaga, zaczynam coraz bardziej kichać. Stwierdził, że to ja musiałam go czymś zarazić (bo on przecież nigdy nie choruje, nie?). Dziwne tylko, że moja choroba rozwinęła się tuż po jego. Śmiesznie tak bo oboje prychamy, kaszlemy i na pewno niedługo będziemy smarkać (on już to robi a u mnie to zapewne kwestia czasu).

Pewnie zaraz przybiegnie moja mama, która mi będzie kazała łyknąć jakiś syrop na kaszel, bo jego częstotliwość, z minuty na minutę się zwiększa. Śmiesznie tak prychać i kichać w środku lata, ale szczerze przyznam, że co roku muszę to przeżyć.

22 lipca '08