Wstałam o dziewiątej rano z myślą, że na stronie Uniwersytetu Ekonomicznego są już wyniki rekrutacji. Już nawet śniło mi się w nocy, że są! Włączyłąm komputer, nerwowo wystukałam adres uczelni a tam w dziale
Rekrutacja komunikat, że wyniki zostaną ogłoszone wczesnym popołudniem. A pomyśleć, że jak składałam formularz i kopię świadectwa dojrzałości to Pan powiedział mi, że wyniki będą siódmego lipca o północy. Od tego czasu minęło dziesięć godzin a ich wciąż brak. To jest niesprawiedliwe! Trudno, będę musiała to jakoś przeboleć, nie mam wyjścia.
Żeby się nie stresować poszłam do kuchni przygotować sobie śniadanie. Przyrządziłam sos czosnkowy aż z dwóch ząbków, a potem skroiłam pomidorki i zjadłam sobie oto taką sałatkę. Trzeba się brać za siebie. Czas skończyć z tuczącymi tostami, kalorycznymi omletami i białym pieczywem. Nie wiem na jak długo, ale powinnam to wreszcie zrobić.
7 lipca 2008 × komentarze (2)