Najbardziej w Emili denerwuje mnie niekonsekwencja we wszystkim co mówi, myśli i robi. Najpierw opowiada jaka to jej kolejna przyjaciółka jest beznadziejna i jak to ona ją denerwuje, mówi, że my jesteśmy najlepsze, najukochańsze... Z Olą już nawet raz kontakt zrywała, bo ta jej po raz kolejny odwaliła jakąś chamówę. Wtedy to my byłyśmy najważniejsze i najcudowniejsze, tylko z nami spędzała czas. Minęło trochę czasu a ona znów biega za Olą.
Jej niekonsekwencja przejawia się również w paleniu. Nie liczę już ile razy rzucała palenie papierosów. Pali do tej pory pomimo aparatu i możliwości zabarwienia zębów (wiedziałam, że tak będzie), pryszczy oraz tabletek antykoncepcyjnych. A już niejednokrotnie mówiła, że z tym kończy.
Emila denerwuje mnie we wszystkim co robi. Uwielbia sobie wmawiać, że jest najpiękniejsza na świecie, że jest inteligentna i ogólnie zawsze naj. Nie mówi tego dosłownie, ale opowiada o swoim każdym podboju - myśli, że wszyscy się w niej kochają - wystarczy, że na nią spojrzą. A tak naprawdę zachowuje się przy facetach i obcych ludziach jak pusta laleczka.
I to jest moja przyjaciółka - (nie)stety. Musiałam to napisać, bo ostatnio tak mnie denerwuje, że mam ochotę ją rozszarpać. Zdarza się, prawda?
24 lutego '08